• Wpisów: 14
  • Średnio co: 141 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 20:13
  • Licznik odwiedzin: 25 387 / 2119 dni
 
onlybruno
 
Znów siedzę sama. Za oknem mrok. W pokoju zapalone jedynie kilka świeczek, których płomienie niekiedy zadrżą.W głowie echem odbija się melodia smętnej piosenki, która idealnie pasuje do mojego nastroju.Samotność.
Naciągam na nos kołdrę,która subtelnie otula mnie przyjemnym uczuciem chłodu.Wiatr wpada przez uchylone okno delikatnie porusza firanką. Księżycowy blask krząta się bezwiednie po zakamarkach pomieszczenia.
Wstaję.Cicho i bezszelestnie stąpam przed siebie.Cienki materiał opinający moje ciało raz po raz zostaje muśnięty przez łagodny powiew.

*

Szła powoli,równo,jednak patrząc na nią miało się wrażenie, że za chwilę potknie się o swój własny cień. Potrzebowała marzeń, nie umiała pozbyć się ich,ot tak po prostu. Była od nich uzależniona. Zamknęła oczy.Utonęła w swoich fantazjach, to potrafiła robić najlepiej...Dawało jej niezwykle dużo energii.Uważała to za jedyny sposób ,by uspokoić swoje rozchwiane myśli.Zawsze miała awersję do swojego życia.Nie przypominało ono bowiem białej kartki papieru,jej była zarysowana niezwykle silnie brudzącym pędzlem problemów i rozterek.Z powrotem zamykała bolesne wspomnienia, głęboko w środku swojej duszy.Jak w kalejdoskopie mimowolnie przed jej oczami przelatują przeróżne wspomnienia.Chłonęła je i dokładnie analizowała raz po raz po jej policzku spływały pojedyncze łzy.

*

Usiadłam na parapecie.Podkurczyłam nogi i oparłam na nich głowę .Kosmyki moich ciemnych włosów łagodnie łaskotały nogi.Odgarnęłam je i nieumyślnie odsłoniłam jeden z moich kolczyków ,w którym odbił się płomień niedopalonej świecy.Podmuch wiatru co rusz muska moje zimne wargi i pieści skórę.Przyjemny dreszcz przebiega przez moje ciało powodując 'gęsią skórkę'. Jedna ze świec rozpaczliwie tli się rzucając na ścianę niezwykły cień .Po chwili gaśnie.Kieruję kroki w stronę łóżka i opadam na miękką pościel.Wtulam twarz w poduszkę i po woli odpływam ...

Obudziłam się.Przeciągam się błogo.Mając jeszcze mgłę przed oczami, patrzę na zegarek.Dopiero teraz dociera do mnie ,że nie mogę dłużej marnować życia.Czas ucieka mi przez palce.Może dlatego ,że ciągle go gonię ? Powinnam zacząć optymistycznie patrzeć w przyszłość , zacząć spełniać swoje marzenia,zacząć normalnie żyć . Nie mogę wiecznie utwierdzać się w przekonaniu ,że życie to ciągłe przemijanie...Czas na przełom.Jutro moje życie ulegnie diametralnym zmianą.Zostawię tu moje życie i ucieknę do miasta moich marzeń.Do miasta aniołów-cudownego Los Angeles.Mam nadzieję ,że uda mi się tam odbudować wszystko,co zniszczyłam tu.Realizować marzenia i poświęcić życie królowej mojego serca ,muzyce.Jest mi szczególnie bliska,bardzo wiele jej zawdzięczam.Towarzyszy mi na każdym etapie mojej drogi .Jest częścią mnie i nie potrafię bez niej normalni funkcjonować.Myśląc o niej od razu ciśnie mi się na usta słowo : "kocham".




Los Angeles.Kalifornia.Piękno i magia tego miasta przekroczyły moje najśmielsze oczekiwania.Czuję ,że to moje miejsce.Moim najgorszym więzieniem była przeszłość.Skoro już przy własnej osobie jestem to mam na imię Emily ,jestem 24-letnią kobietą która pragnie się spełnić.Mój wygląd ? Nic ciekawego.Ciemne długie włosy lekko pofalowane na końcach.Błękitne oczy ,których kolor bardzo mnie drażni.Cóż ogólnie nie ma o czym mówić,nie jestem jakoś wybitnie piękna.Poza tym nigdy nie marzyłam o urodzie rodem z Hollywood.Brakuje mi tej siły przebicia ,towarzyszącej światowi show-biznesu.Moje życie jest pełne rozczarowań.

*    

Myliła się jednak wydając taki sąd o swojej powierzchowności.W prawdzie nie była zgoła podobna do sławnych osobistości.Miała natomiast wiele oryginalnego wdzięku .Była osobą smukłą , zgrabną.Gęste,krucze włosy sfalowane przy końcach. Jej duże błękitno-niebieskie oczy przysłonięte długimi rzęsami , choć ich kolor nie zachwycał jej samej,prawdziwie urzekał wielu ludzi.Mimo to uważała się za brzydką ,a pochlebne słowa nie zawróciły jej w głowie.

*

Przechadzając się po nowym mieście staram się zapamiętać każdy jego szczegół.Ciągnąc za sobą walizki idę tanecznym krokiem w kierunku nowego mieszkania.Napawam swoje nozdrza świeżym powietrzem ,abym mogła dogłębnie je poczuć.Czuję ,że jestem w domu  

_________________________________________________

Ooo...Skończyłam. Wiem ,wiem ,ale proszę nie zniechęcajcie się od razu. :D
Oczywiście konstruktywna i szczera opinia mile widziana :D

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego