• Wpisów: 14
  • Średnio co: 141 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 20:13
  • Licznik odwiedzin: 25 387 / 2119 dni
 
onlybruno
 
-Tak...-obserwuje każdy mój ruch z zaciekawieniem powoli wymawiając kolejne głoski
Po moim policzku spływa pojedyncza łza ,którą pośpiesznie wycieram rękawem.Nie rozumiem czym jast wywołana.Może smutkiem , a może wręcz przeciwnie...
-Nie płacz.Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.- uśmiechna się , siada obok mnie i splata nasze palce
-Nie płaczę ...-zaprzeczyłam nieco zmieszanym tonem patrząc na nasze dłonie,uśmiecham się syntetycznie
Jego słowa zadziałały na moją psychikę w niezwykły ,ale jakże skuteczny sposób.Do tej pory był najmilszym zakłopotaniem moich myśli, teraz ,gdy nasze ścieżki znów się złączyły nie mam odwagi z nim porozmawiać.Te dwie rzeczy, które trudno powiedzieć, 'cześć' po raz pierwszy i 'żegnaj' po raz ostatni.Dlaczego uciekam od przyjaźni ? Uciec , a może zostać ? Nie mogę nadal wiązać swiata rzeczywistego ze światem moich trosk...
-Nie wstydź się łez ... Nie są powodem słabości,lecz dowodem na to ,że czujesz-poklepał mnie przyjaźnie po ramieniu
Spoglądam w jego stronę.Czemu człowiek który tak nagle i zupełnie przez przypadek pojawia się w moim życiu potrafi mnie zrozumieć?A może słowo 'przypadek' jest usprawiedliwieniem tego,czego zwyczajnie nie potrafimy wyjaśnić...?
-Wszystko w porządku ?-pyta wpatrując się w moje oczy
-Jasne-posyłam mu sztuczny uśmiech
-Wiem,że tak nie jest
Ma rację.Cóż,własnie tego potrzebowałam.Całkowitego zrozumienia,bez słów.
Chłopak podnosi się ,kierując kroki na scenę...Dziwne,odczuwam ,że czegoś mi brakuje...


*


Obserwowała każdy jego gest.Nawet nie wiedziała jak ma na imię,a co dopiero nie znała jego osobowości. Wiedziała już ,że jest niezwykłą i wrażliwą osobą.


*

Schodzi ze sceny podchodzi do mnie.
-Powinienem się przedstawić...Jestem Peter ,ale mów mi Bruno -uśmiecha się
-Emily...Miło mi - odwzajemniam gest
Dopiero w tym momencie przełamuję częściowo moją nieśmiałość
W tle słychać powolną muzykę.Na parkiecie jedynie kilka osób tańczy w jej takty.Bruno obserwuje wszystko co dzieje się wokół nas.
-Emily...?- spogląda na mnie ukradkiem
-Tak?
-Zatańczymy?

Nic nie mówię. Odpowiedź wyczytał z moich oczu. Delikatnie oplata swoją ciepłą dłonią, moją. Przez ciało przebiega lekki dreszcz. Wstaje i kieruje się w stronę parkietu. Idę za nim.Całkowicie mu ufam.Obejmuje mnie w pasie. Przylegam do niego, zarzucając lekko ręce na szyję.Odrywam się od rzeczywistości.Napawam nozdrza jego zapachem ,usiłując zapamiętać każdy szczegół tej niesamowitej chwili.Błądząc oczami po jego twarzy starałam się zachować ją w pamięci.

(Odtwórz:)





Każdy mój krok jest niepewny.W piosence widzę odbicie emocji,które mi towarzyszą...Wsłuchując się w słowa wydobywam w myślach ich cudowną esencję.

*

Tańczyli równo.Deptała mu po piętach jednak on nie zważał na to. Teraz ważni byli jedynie oni.Cały świat zniknął pod osłoną codzienności.Wszystko odleciało na drugi plan.Popatrzyła w jego czekoladowe oczy i głęboko rozmyślała. Był dla niej kimś więcej niż tylko przypadkowym człowiekiem.Był zagadką.Miała wrażenie,że pochodzi z zupełnie innego świata.Miała odczucie ,że jest aniołem stróżem ,którego Bóg zesłał jej z nieba...Sama uważała,że na miano anioła nie zasługiwała.Z resztom gdyby nim była już dawno wskoczyłaby do czarnej farby...

*


"...I have loved you for a
Thousand years,
I'll love you for a
Thousand more...."

Wraz z ostatnimi nutami piosenki nasze ciała rozdzielają się.Wracam do rzeczywistości.Ten taniec całkowicie odmienił moje podejście do świata,życia i ludzi.Z pełną odpowiedzialnością mogę nazwać to wydarzenie 'Najpiękniejszym 5 minut mojego życia'...

-Dziękuję...-Bruno szepnął do mojego ucha gładząc moje czarne włosy
-To ja dziękuję.Za to ,że nie pozwoliłeś mi się poddać...


______________________________________________

Tak jak obiecałam ...



Dedykuje ten odcinek wszystkim kochanym czytelniczkom :*

Kocham Was :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego