• Wpisów: 14
  • Średnio co: 141 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 20:13
  • Licznik odwiedzin: 25 387 / 2119 dni
 
onlybruno
 

Pośpiesznie wyszłam z baru



*



Wyszła.Nie liczyła ile razy odwróciła głowę tylko po to ,by przekonać się czy to on.Jej jedynym marzeniem było zatonąć w jego magicznych oczach,które spotkały się z jej zaledwie dwa razy.Dostrzegała w nich niezwykłą siłę ,która za każdym razem przeszywała ją na wylot,paraliżując zmysły.Nie wiedziała czy życie skrzywdziło ją najbardziej,czy ona sama.W głębi serca wiedziała ,że prawda jest taka, że wszyscy ją skrzywdzą.
Trzeba tylko potrafić odróżnić tych, dla których warto cierpieć.Zdecydowała się uciec.W głębi serca wiedziała,że nie boi wyborów, ani trudnych decyzji,lecz ich konsekwencji.Stąpając równym krokiem po mokrej od deszczu ulicy czuła jak powoli rozmywają się jej rozchwiane myśli...O mroku, który przychodzi wraz z zachodem słońca, towarzyszu księżyca, ona oddana samotności,szła ku wieczności.Znów uciekła przed swoim cichym aniołem ,który podniósł ją gdy jej skrzydła zapomniały jak latać...Dlaczego tak postąpiła ? Sama nie potrafiła wyjaśnić sensu swojego działania...



*



Idę na przód.Raz po raz napotykam na kałużę ,która rozpryskuje się we wszystkie możliwe strony.Po kilkuminutowym marszu nie pozostaje na mnie sucha nitka.Staję przed drzwiami mieszkania.Wkładam złoty kluczyk do zamka i zwinnie przekręcam.Wchodzę do środka.Mam wyrzuty sumienia ,może powinnam była tam zostać.Czemu zawsze muszę wszystko zepsuć?I znowu burczy mi w sercu...Wierzę, że jeszcze gdzieś się spotkamy.
Do tego czasu warto oddychać.Bywają takie momenty , kiedy uśmiecham się tylko po to , żeby się nie rozpłakać . Teraz właśnie to robię.To łatwe wywołać uśmiech na czyjejś twarzy. Sztuką jest sprawić, by uśmiechało się serce. To stąd tyle w nas smutku - mało kto próbuje dotrzeć głębiej. Czasami nikt.On próbuje i to mu wychodzi.Niesamowite...Chyba zacznę wierzyć w zjawiska paranormalne .W to ,że jednak w ludziach można odnaleźć wrażliwość.Znaleźć się daleko od rzeczywistości.Bardzo daleko.
Siadam ,wpatruje się w ogień wygasającej już świecy.Migota tak jak moje wnętrze.Kłębią się we mnie przeróżne marzenia.Jestem nieporadna wobec siebie i świata.Powinni mi przyznać medal, za popełnianie życiowych błędów w najbardziej prymitywny sposób, jaki jest tylko możliwy.



*



Samotna jak źdźbło trawy w samym środku pustyni.Brnęła przez życie,dalej mając nadzieję ,że los przygotował dla niej coś więcej niż tylko samowystarczalność.Wbiła wzrok w okno.Chciała ,żeby zwyczajnie przeszedł obok,uśmiechnął się.Dałoby jej to choć jeden powód do szczęścia.



*



Patrzę na tarczę księżyca.Próbuję odczytać z gwiazd swoją przyszłość.To co jest mi pisane...Patrzę w niebo.Przed moimi oczami ukazuje się spadająca gwiazda.Nie trudno domyślić się jakie jest moje marzenie.Nie wierzę w takie rzeczy ,ale może warto...
Kładę się na łóżku.Okrywam ciało miękką pościelą.Zamykam oczy i odpływam do krainy snów.Tam czuję się wolna,jestem władcą swojej fantazji.  



#



Otwieram oczy.Niechętnie i leniwie wstaję na równe nogi.Wychodzę na balkon.Patrzę na budzące się ze snu miasto.Do moich uszu wdzierają się świergoty ptaków stłumione dźwiękiem silników.Wiatr ,hałas i jego uśmiech wpleciony w moje myśli.Mój świat...Świat niespełnionych marzeń i niezrealizowanych planów.Wtulona we własne życie znów rozpaczliwie usiłuję budować je od podstaw.Siedzę ze wzrokiem wrytym w ławkę znajdującą się tuż przy moim balkonie.Wodzę wzrokiem za ludźmi.Chodzi o to że po prostu się w tym wszystkim gubię..Mam wrażenie że czegoś szukam, ale jeszcze nie wiem czego.Może właśnie to czego teraz potrzebuję jest na wyciągnięcie ręki?  Nasunęła mi się jedna myśl. 'co by było gdybym wiedziała, ile zostało mi dni ?' zamykam oczy. Zaczynam sobie wszystko wyobrażać.'Chciałabym, żeby moja śmierć pozostała tajemnicą' - zaczęłam głośno myśleć.'Nie okłamuj się,masz zbyt mało by żyć,ale zbyt wiele by umrzeć' - coś we mnie drwiło.Wkładam słuchawki i włączam głośną muzykę 'nie myślę już o tym!' - wyrwało mi się z ust.Na chwile zapomniałam o świecie. Wiedziałam, że nie mogę tak dalej. 'na końcu podróży nikt na mnie nie czeka' - w pewnym momencie mówię -'będzie dobrze' Pomogło.Zaczęłam planować wieczór.Podnoszę się, zamiast poddawać.Czyżbym miała kontrolę nad samą sobą?
Popatrzyłam na ławkę.Nie była pusta.Siedzieli na niej jacyś młodzi ludzie.Są szczęśliwi.
Wychodzę na ulicę.Mijam te same schody ,te same drzwi.Wychodzę.Rzucam ukradkiem spojrzenie na ludzi siedzących na ławce.Po chwili wszystko łączy się w racjonalna całość.'To Bruno'-pomyślałam.Coś we mnie zadrżało.Odezwać się ,a może nie wtrącać się w jego prywatne sprawy ? Czemu życie zawsze stawia go na mojej drodze i bawi się mną jak dziecko klockami LEGO.Dostosowuje mnie do własnych upodobań ...I znów na usta ciśnie się jakże proste ,a za razem irytujące słowo - "przypadek"
To co teraz czuję ,w jakimś stopniu można nazwać...zazdrością? Nie.Stanowczo odganiam od siebie taki tok myślenia.Zadzieram głowę do góry i idę dalej...
-Emily ! - wiedziałam ,że to powie ,nie wszystko jest takie łatwe jakim się wydaje
-O ! Cześć -odpowiadam patrząc na Bruno
-Powinienem Was sobie przedstawić...Emily to jest Chanel.Chanel to Emily
-Miło mi Cię poznać - uśmiecham się podając dłoń dziewczynie o hawajskiej urodzie
-Mi również- odwzajemnia gest
Jestem nieco zmieszana całą sytuacją. Co ich łączy ? Przyjaźń ,a może jednak coś więcej...



*



Choć niepewność nie znikła, wiedziała, że szkoda jej tracić to co nawet nie miało szansy się zacząć.Teraz ,gdy pojawiła się kolejna osoba ,zrozumiała co tak naprawdę do niego czuje.Nie jest zwykłym człowiekiem.Wiedziała to od pierwszej chwili jednak z upływem czasu coraz bardziej utwierdzała się w tym przekonaniu.Wiedziała ,że jej na nim zależy,że jest kimś więcej...Noc,była jej dobrą przyjaciółką, której mogła zwierzyć się ze wszystkiego.A dzień? to zwykły znajomy z którym często zmagała się uważając, by nie powiedzieć za dużo.Ona nie chciała się narzucać.Ona nie chciała mu komplikować życia sobą . Nie wiedziała, że znaczyła dla niego więcej.Dużo więcej...Możliwe ,że wszystko...


_________________________________________________

Gotowy ! :)


Przepraszam ,że robię spore odstępy w czasie z dodawaniem odcinków...

Mam nadzieję ,że nowa część choć troszeczkę Wam to zrekompensuje.
Dziękuję za komentarze :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego